Ceny samochodów w 1939 roku. Rynek motoryzacyjny: II – III RP.

III RP. Liczba samochodów.

Według informacji przedstawionych przez Ministra Spraw Wewnętrznych w połowie czerwca 2015 roku w Polsce zarejestrowanych było 18 730 328 samochodów z ważną polisą OC.  Średni wiek auta z ważnymi badaniami technicznymi wynosił 13 – 14 lat. Samochody osobowe stanowiły 77% całości. W tym czasie w naszym kraju mieszkało 38, 457 mln osób. Oznaczało to, że co drugi obywatel posiadał samochód. Z innej perspektywy jedno auto osobowe przypadało na 2.67 obywatela.

Według danych podanych przez Stowarzyszenie Europejskich Producentów Samochodów (ASEA: http://www.acea.be/statistics/tag/category/passenger-car-fleet-per-capita ) w Polsce na 1000 osób przypadało 509 samochodów, więcej niż w Wielkiej Brytanii, gdzie liczba ta wyniosła 494 auta. Polecam powyższy link, znajdziecie tam także inne raporty. Ogólnie, pod względem ilości pojazdów na 1000 mieszkańców, zapewniło nam to 10 miejsce w rankingu. Oczywiście, analizując rynek w Polsce od strony wieku tych aut, ponad połowa miała 10 lat i więcej. Warto jednak pamiętać, że są to dane statystyczne obarczone ryzykiem błędu. Dają jednak ogólny obraz.

DANIE Z UNII

Zarobki w III RP. Średnia statystyczna.

No dobrze, a teraz spróbujmy ustalić średnie wynagrodzenie w kraju według danych GUS (http://wynagrodzenia.pl/gus/dane-roczne ). Wypada podkreślić, że znowu jest to jedynie próbka. I tak, dla przykładu, w marcu 2016 roku średnie miesięczne wynagrodzenie w budownictwie wyniosło 4 183 brutto, czyli lekko ponad 2900 netto, w sektorze informacji i komunikacji 7825 brutto, czyli niecałe 5500 netto, a przeciętne miesięczne (roczne) wynagrodzenie brutto w gospodarce narodowej wyniosło 3900, czyli około 2700 netto.

Ceny aut III RP.

Najlepiej sprzedającą się marką w Polsce jest Skoda. Najtańszy model tego producenta – Skoda Fabia – w podstawowym wyposażeniu kosztuje około 40 tysięcy złotych. Skoda Octavia (najtańsza wersja) kosztuje natomiast 63 tysiące złotych. Za auta luksusowe z segmentu E trzeba zapłacić często w granicach 200 tysięcy złotych, a za auta z segmentu D powyżej 100 tysięcy złotych.

Jeżeli, według danych, przeciętne pracujące polskie małżeństwo zarabia około 5400 złotych netto, to, odkładając 100% zarobków, na najtańszy samochód pracuje około 8 miesięcy.  Tyle statystyka, jednak my wiemy doskonale, że rozpiętość zarobków w kraju jest bardzo szeroka. Myślę, że dane te – jako średnią – można przyjąć w odniesieniu do dwojga młodych, albo w średnim wieku, ludzi, którzy pracują w dużym mieście. Minimalna płaca to 1850 zł brutto, czyli około 1300 netto.

 II RP. Liczba samochodów.

W 1937 roku w Polsce zarejestrowanych było 28 570 pojazdów. W 1939 roku liczba ta podniosła się do 41 948 samochodów. Widać, że gospodarka po kryzysie z lat 1929-1936 wychodziła na prostą. Dane z 1939 roku odpowiadały tym z 1931 roku, kiedy nastąpiło gwałtowne załamanie rynku.

rocznik

I tak, zarejestrowano 31 804 samochody osobowe, w tym 5 216 to taksówki, a 2 038 to autobusy. Aut ciężarowych było 8 609 sztuk. Na 10 tysięcy mieszkańców przypadało 12 samochodów. W Warszawie znajdowało się ponad 23% wszystkich zarejestrowanych w kraju samochodów, dokładnie 9 747 sztuk. W województwie poznańskim, pomorskim i śląskim łącznie znajdowało się około 15 tysięcy pojazdów. W województwie wołyńskim ich liczba wynosiła 567 sztuk, w Tarnopolskim 350, a w Wileńskim 546. Polska posiadała łącznie 63 tysiące kilometrów dróg o twardej nawierzchni, przy czym w latach 1924 – 1938 wybudowano ich 17 572 kilometrów. I uwaga spore zaskoczenie, w województwie warszawskim w kilometrach było 6 024 twardych dróg, w poznańskim 9 085, zaś w pomorskim 6 463.

Gwoli ścisłości w Anglii na 10 tysięcy mieszkańców przypadało 511 samochodów, we Francji 523, w Czechosłowacji 69, w Rumunii 13, a w Polsce 12. Widać, jak na dłoni, ogromny postęp, jaki dokonał się w naszym kraju. Dzisiaj średnio co drugi obywatel jest właścicielem samochodu. W tym rozumieniu ten środek transportu stał się w Polsce o wiele bardziej powszechny niż rowery w 1939 roku! Na około 35 milionów obywateli II Rzeczpospolitej, 1 336 119 osób miało swój rower, czyli średnio co 26 osoba mogła się pochwalić tym najbardziej niezawodnym i najzdrowszym środkiem transportu. Najwięcej rowerów posiadali mieszkańcy poznańskiego – ponad 243 tysiące, a następnie krakowskiego – 186 tysięcy. Mimo wszystko progres jest ewidentny, nawet jeśli ponad 55% zarejestrowanych w Polsce samochodów ma 10 lat i więcej. Dzisiaj Polaków stać, w mniejszym lub większym stopniu, na zakup auta używanego. Mamy więcej samochodów używanych niż Polacy rowerów w II RP. Myślę, że to pokazuje gigantyczną przemianę cywilizacyjną, jaka nastąpiła w ciągu 87 lat !!! Oczywiście trzeba pamiętać, że na wsi polskiej, a mieszkało tam ponad 73% obywateli II RP, rower był już raczej dobrem luksusowym, choć z upływem lat i to zmieniało się na lepsze. Rowerom poświęcę osobny post, teraz dodam jedynie, że w drugiej połowie lat trzydziestych ten angielski wynalazek kosztował średnio 120 – 140 złotych, czyli pensję warszawskiego robotnika.

Wypada jednak zapytać, o co innego. Jaka była relacja zarobków do ceny nabycia samochodu w II RP ?

Zarobki w II RP.  Średnia statystyczna.

W 1939 roku w Polsce robotnik zatrudniony w przemyśle zarabiał średnio około 100 złotych za miesiąc pracy, przy czym pensje kobiet były o wiele niższe. Robotnik rolny otrzymywał od 60 – 85 złotych,a robotnik zatrudniony przy pracach publicznych w granicach 60 złotych. Sytuacja chłopa małorolnego na przeludnionej wsi polskiej, która jest tematem na osobny artykuł, była bardzo ciężka. Na wsi, zwłaszcza we wschodnim bloku, rower był naprawdę dobrem luksusowym. Warstwa urzędników i pracowników umysłowych zarabiała średnio 180 – 360 złotych ( 40% z tej grupy).

Ceny aut II RP.

Wcześniej ustaliłem wstępnie, że dzisiaj dwie osoby, które zarabiają (w moim odczuciu zniekształconą) średnią krajową, czyli około 5400, mogłyby, odkładając całość zarobków, zakupić auto po ośmiu miesiącach. A jak było w II RP? Poniżej w tabelce przedstawiam ceny samochodów w 1938 roku (źródło: http://www.oldtimery.com). I tak popularny Fiat 500 kosztował w granicach 5400 złotych. W Warszawie znajdowało się około 23 % wszystkich zarejestrowanych w kraju pojazdów. Dwie osoby, będące pracownikami umysłowymi, raczej po trzydziestce, łącznie mogły zarobić około 450 złotych, czyli na auto odkładałyby 12 miesięcy.

ceny-1938-20130820-1933997335_500x801_11e60e39b139eb30159d80d64c97a6ba

Jaki wniosek?

Nowy samochód zarówno w II RP, jaki i w III RP, był i jest wciąż dobrem luksusowym. Relacja zarobków do ceny nabycia zmieniła się niewiele, jest na podobnym poziomie. Jednak jak zobaczyliśmy, dzisiaj dla większości z nas, samochód używany jest dobrem powszechnym, ma go co drugi Polak. W II RP, przed wojną, jedynie czterech na stu Polaków miało rower. Ukazuje to skok cywilizacyjny i upowszechnienie motoryzacji.

Jedno się nie zmieniło, zakup nowego auta to niemałe obciążenie dla budżetu statystycznej polskiej rodziny.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s